Dość niespodziewaną informację podał na swoim profilu Twitter znany dziennikarz portalu wp.pl Patryk Michalski. Jak podaje, wielokrotnie spotkał się ze specyficznymi przypadkami nierespektowania tzw. certyfikatu kowidowego w sklepie.

Patryk Michalski on Twitter: „Kolejny sklep ogranicza mi możliwość wejścia mimo dobrowolnego okazania certyfikatu. Wpuszczają tylko 30% niezależnie od rozporządzenia. Muszę się tłumaczyć z tego, że jestem zaszczepiony i nie muszę czekać w kilometrowej kolejce. Tak działają obostrzenia. / Twitter”

Kolejny sklep ogranicza mi możliwość wejścia mimo dobrowolnego okazania certyfikatu. Wpuszczają tylko 30% niezależnie od rozporządzenia. Muszę się tłumaczyć z tego, że jestem zaszczepiony i nie muszę czekać w kilometrowej kolejce. Tak działają obostrzenia.

Z komentarzy pod tym wpisem można się dowiedzieć, że nie są to przypadki odosobnione:

Łukasz Rusajczyk on Twitter: „Miałem tak samo w zeszłym tygodniu. Finalnie nie zostałem wpuszczony poza kolejką, więc odpuściłem zakupy w tym sklepie. / Twitter”

Miałem tak samo w zeszłym tygodniu. Finalnie nie zostałem wpuszczony poza kolejką, więc odpuściłem zakupy w tym sklepie.

Nasz komentarz

Czy to oznacza, że niektóre sklepy realizują rządowe rozporządzenie dużo gorliwiej niż się tego od nich wymaga? A może wynika to z niezrozumienia zapisów rozporządzenia? Może wreszcie są to sklepy, które nie chcą dzielić klientów na lepszych i gorszych na podstawie ich statusu sanitarnego?

Co Państwo myślą na ten temat?

Jak oceniasz przydatność tej informacji?

Kliknij na gwiazdkę aby ocenić!

Średnia ocena 0 / 5. Liczba ocen: 0

Ta informacja nie była jeszcze oceniana! Bądź pierwszą osobą, która to oceni.

Ponieważ oceniasz tę informację jako przydatną...

Obserwuj nas na mediach społecznościowych!

Przykro nam, że ta informacja nie była dla Ciebie przydatna!

Napisz nam, co możemy poprawić

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.